Rok 2026 nie przynosi likwidacji kontraktów medycznych, ale przynosi coś innego: zmianę klimatu prawnego i narracyjnego wokół tej formy współpracy. Po burzliwym 2025 r., w którym publicznie kwestionowano wysokość wynagrodzeń części lekarzy kontraktowych, kontrakty znalazły się w centrum zainteresowania nie tylko dyrektorów placówek, lecz także decydentów i organów kontrolnych.

Kontrakt medyczny – legalna forma, ale nie „strefa wolna od prawa”

Kontrakt medyczny (najczęściej umowa cywilnoprawna zawierana w ramach działalności gospodarczej lekarza) pozostaje w 2026 r. dopuszczalną formą współpracy. Prawo nie zakazuje wysokich wynagrodzeń lekarzy, ani nie wprowadza „górnego limitu” stawek.

Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że:

  • kontrakt nie może służyć wyłącznie obchodzeniu prawa pracy,
  • wysokość wynagrodzenia staje się elementem oceny racjonalności i gospodarności wydatkowania środków publicznych,
  • organy publiczne zaczynają interesować się nie tylko czy kontrakt jest zawarty, ale jak i na jakich warunkach.

Rok 2025 – skąd wzięły się zarzuty o „zbyt wysokie” wynagrodzenia lekarzy?

W 2025 r. w debacie publicznej pojawiły się zarzuty dotyczące:

  • wielokrotnie wyższych wynagrodzeń lekarzy kontraktowych w porównaniu do personelu etatowego,
  • kumulowania dyżurów i świadczeń w kilku podmiotach jednocześnie,
  • przypadków, w których miesięczne wynagrodzenia lekarzy sięgały kilkudziesięciu, a nawet ponad stu tysięcy złotych brutto.

Z perspektywy prawa kluczowe jest jedno: same wysokie kwoty nie były nielegalne. Problem pojawiał się dopiero wtedy, gdy:

  • kontrakt faktycznie maskował stosunek pracy,
  • brakowało realnej konkurencyjności przy zawieraniu umowy,
  • istniało ryzyko naruszenia zasad finansów publicznych.

Przykład 1 – kontrakt dyżurowy w szpitalu powiatowym

Lekarz specjalista zawiera kontrakt obejmujący:

  • 6–8 dyżurów tygodniowo,
  • stawkę godzinową znacząco wyższą niż średnia regionalna,
  • brak realnej możliwości odmowy dyżuru.

Formalnie: kontrakt cywilnoprawny.
Faktycznie: pełne podporządkowanie organizacyjne, grafiki ustalane jednostronnie, brak zastępowalności.

To klasyczny przykład sytuacji, w której PIP lub ZUS mogą zakwestionować formę umowy, niezależnie od wysokości wynagrodzenia.

Przykład 2 – kontrakt ekspercki z bardzo wysokim wynagrodzeniem

Inny scenariusz:

  • lekarz wykonuje wysokospecjalistyczne procedury,
  • odpowiada za określony zakres świadczeń,
  • sam organizuje swoją pracę,
  • ponosi ryzyko gospodarcze,
  • może delegować część czynności.

Wynagrodzenie jest bardzo wysokie, ale umowa ma cechy rzeczywistej współpracy B2B.
W takim przypadku zarzut „nadmiernego wynagrodzenia” ma charakter polityczny lub wizerunkowy, a nie prawny.

Czy w 2026 r. pojawią się limity wynagrodzeń lekarzy?

Na dziś nie obowiązują przepisy wprowadzające maksymalne stawki dla kontraktów medycznych. W praktyce jednak obserwujemy inne mechanizmy „miękkiego ograniczania”:

  • presję organów tworzących na dyrekcje szpitali,
  • analizę umów pod kątem gospodarności,
  • zapowiedzi zmian w finansowaniu świadczeń, które pośrednio wpływają na stawki kontraktowe.

Nie jest to zakaz, lecz zmiana otoczenia prawno-finansowego, w którym kontrakty funkcjonują.

Ryzyka prawne kontraktów w 2026 r.

Dla lekarzy:

  • ryzyko przekwalifikowania umowy na stosunek pracy,
  • problemy z ubezpieczeniem OC przy źle skonstruowanej umowie,
  • spory podatkowe i składkowe.

Dla placówek:

  • zarzuty niegospodarności,
  • odpowiedzialność zarządcza,
  • zakwestionowanie umów w trakcie kontroli.

Coraz większe znaczenie ma jakość kontraktu, a nie tylko jego istnienie.

Wnioski praktyczne

Kontrakty medyczne w 2026 r. nie znikają i nadal będą ważnym elementem systemu. Jednocześnie przestają być „bezpieczną przystanią”, w której wszystko uchodzi. Wysokie wynagrodzenie lekarza samo w sobie nie jest naruszeniem prawa, ale źle skonstruowany kontrakt przy wysokich kwotach przyciąga uwagę szybciej i mocniej.

Dla lekarzy oznacza to konieczność świadomego podejścia do treści umowy.
Dla placówek – potrzebę realnej analizy ryzyk prawnych, a nie wyłącznie finansowych.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *